• Wpisów:57
  • Średnio co: 37 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 07:15
  • Licznik odwiedzin:3 201 / 2156 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Miałam wczoraj napad rezultat? 73,5 kg -,-
Nienawidzę siebie
  • awatar MissPig: Ojej biedactwo. :c Nie przejmuj sie i walcz dalej! Poza tym powiem Ci szczerze ze da sie wygrac z napadem. Mi sie dzisiaj udalo. Przegladaj duzo thinspiracji, czytaj motywujace motta i hasla. Zastanow sie czy naprawde chcesz to zjesc. Chcesz byc gruba i brzydka? Zeby ludzie sie z Ciebie wysmiewali? Zebys toczyla sie ulica z wylewajacymi faldami? Jesli to nie pomaga zobacz zdjecie ludzkiego tluszczu. Tym wlasnie jest czekolada, chipsy czy na co tam masz ochote. Obrzydliwy tluszcz. Ktory odklada Ci sie na udach, brzuchu i calym ciele. Naprawde tego chcesz? (mi cos takiego pomoglo, mam nqdzieje ze tobie tez. trzymaj sie kruszynko, bede o tobie myslec ;*)
  • awatar purpua: Ćwicz motylku, przeglądaj thinspiracje i bądź silna. Jak widzisz jedzenie, myśl o czymś czego nienawidzisz, albo co cię obrzydza. Trzymam za ciebie kciuki. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Witajcie motylki! <3
Dzisiaj jest cudowny dzień Mimo, że dostałam jedynkę z matematyki xd nie zepsuje mi to humoru Czuję się o niebo lepiej niż wczoraj. Mam mnóstwo energii, aż chce się żyć! Zmotywowałam koleżanki z klasy do ćwiczenia na wfie byłam ich trenerem personalnym xdd
Kilka dni temu natknęłam się na obrazek w internecie, który przedstawiał schemat ćwiczeń, dzięki którym można spalić aż 1000 kcal!!! Ćwiczenia wyglądają następująco: 100 pajacyków, 100 brzuszków, 100 przysiadów, 25 pompek i całość X 4 My zrobiłyśmy tylko jedną rundę spaliłyśmy ok. 250 kcal
Suupeer!
BILANS:
śniadanie:
-garść rukoli = 5 kcal
-3 pomidorki koktajlowe = 9kcal
-1 kromka wasa = 18 kcal
II śniadanie:
-małe jabłko (ok.75g) = 36 kcal
-1l coca coli zero = 4 kcal
obiad:
-surówka z białej kapusty i marchewki z jogurtem naturalnym = ok.70 kcal
-pół plastra schabu z morelą = 80 kcal
kolacja: (dopiero planuje zjeść )
-500 ml bulionu warzywnego = 26 kcal
RAZEM: 248 kcal

ĆWICZENIA:
-spacer 15 min
-100 pajacyków
-100 brzuszków
-100 sumo przysiadów z piłką
-25 pompek
-25 wypadów
-2x20 "brzuszków na talię"

Jeśli internety nie kłamią, to spaliłam ok. 250 kcal , czyli wszystko co dzisiaj zjadłam zostało spalone!!! Cudownie <3
Btw. Lubicie jesień? Ja uwielbiam wręcz! Jest to moja ulubiona pora roku *-* I Halloween ^_^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Czuję się samotna... Nie komentujecie bloga, brak mi wsparcia dajcie znak życia kruszynki moje kochane <3 potrzebuję Was
BILANS:
przed szkołą:
-250 ml coli zero = 2 kcal
śniadanie:
-garść rukoli = 5 kcal
-pomidorki koktajlowe = 9kcal
-1 kromka wasa = 18 kcal
II śniadanie:
-2 kromki wasa = 36 kcal
-Jabłko = 94 kcal
obiad:
-250 ml barszczu czerwonego winiary = 42 kcal
-4 kromki wasa = 72 kcal
-500 ml coli zero = 4 kcal
kolacja:
-250 ml bulionu warzywnego = 13 kcal
-3 kromki wasa = 54 kcal
-2 łyżki buraczków = 20 kcal
-filet z piersi kurczaka w panierce z jajka i mąki = 350 kcal (nie mam pojęcia, tak przypuszczam)
-kawa rozpuszczalna z cukrem = 54 kcal (zarwe nocke, bo muszę uczyć się na sprawdzian)
RAZEM: 773 kcal

ĆWICZENIA:
-spacer 15 min
-200 pajacyków
-50 brzuszków
-50 sumo przysiadów
-2x20 "brzuszków na talie"

Myślę że spaliłam ok. 200-250 kcal
Coś we mnie pękło i zjadłam tego fileta szczerze mówiąc myślałam, że nie jest aż tak kaloryczny...
Boję się, że przez to przytyje muszę czekać do sobót żeby móc się zważyć :' trudno muszę być siniejsza! Perfekcyjna!
Wgl przez trudną sytuację rodzinną nie umiem się skupić w szkole przypuszczam, że w tym tygodniu zrobiłam już trzy jedynki a nie miałam ani jednej!!! Muszę wziąć się w garść! Mam nadzieję, że u Was wszystko w porządku odezwijcie się, proszę ;*
 

 
BILANS:
przed szkołą:
-250 ml kawy rozpuszczalne inna = 14 kcal
-1 kromka wasa = 18 kcal
śniadanie:
-garść rukoli = 5 kcal
-pomidorki koktajlowe = 9 kcal
-1 kromka wasa = 18 kcal
II śniadanie:
-jabłko średnie = 73 kcal
-2 kromki wasa = 36 kcal
obiad:
-250 ml barszczu czerwonego winiary = 42 kcal
-4 kromki wasa = 72 kcal
-surówka z marchewki = 50 kcal
kolacja:
-kisiel malinowy = 120 kcal
-500 ml coca coli zero = 2 kcal
RAZEM: 459 kcal

ĆWICZENIA:
-spacer 30 min

Wieem, wieem miałam ćwiczyć...
Nie bede się wykręcać brakiem czasu, bo dzisiaj miałam go mnóstwo, ale jakoś nie mogłam się zebrać.
Mam nadzieje, że Wam idzie lepiej kruszynki ;* chudnijcie <3
 

 
BILANS:
śniadanie:
-garść rukoli = 5 kcal
-3 pomidorki koktajlowe = 9kcal
-kromka pieczywa wasa = 18 kcal
II śniadanie:
-jabłko = 94 kcal
-2 kromki pieczywa wasa = 36 kcal
obiad:
-250 ml barszczu czerwonego winiary = 42 kcal
kolacja:
-250 ml bulionu warzywnego = 13kcal
-4 kromki pieczywa wasa = 72 kcal
RAZEM: 289 kcal

ĆWICZENIA:
-spacer 15 min
-po 20 "brzuszków na talie" na każdą stronę
-2x50 brzuszków

Od jutra wprowadzę więcej ćwiczeń. Przynajmniej się postaram, bo wracam o 16 ze szkoły i jestem padnięta wgl wchodzenie po schodach jest nie lada wyzwaniem... wejście na drugie piętro z ciężką torbą mnie wykańcza muszę też pić więcej wody, dzisiaj wypiłam tylko 0,5l w szkole.
Nie dodaje żadnych zdjęć, bo mam problem z telefonem i nie da się dodawać na nim nie wiem dlaczego, w weekend postaram się dodać jakieś thinspiracje <3
 

 
BILANS
śniadanie:
-jabłko = 94 kcal
-250 ml bulionu drobiowego = 15 kcal
obiad:
-chochla rosołu = 103 kcal
-kluska śląska = 50 kcal
-łyżka sosu pieczeniowego = 4 kcal
-pół rolady wieprzowej = 126 kcal
-3 łyżki gotowanej kapusty czerwonej = 16 kcal
podwieczorek:
-100g serka wiejskiego = 97 kcal
-5 dużych ogórków konserwowych = 20 kcal
kolacja:
-200 ml barszczu czerwonego winiary = 42 kcal
-kromka pieczywa wasa = 18 kcal
RAZEM: 586 kcal

ĆWICZENIA:
-2×25 brzuszków
-20 brzuszków na talię??? na każdą stronę
-2x5 pompek
-spacer 15 min

Nie jestem zadowolona... Wiem, że stać mnie na więcej, mogłam zjeść mniej, poćwiczyć więcej cały dzień byłam głodna, nie wiem dlaczego...
Od jutra max. 500 kcal do piątku, w sobotę będę miała dostęp do wagi, wiec się zważę jak pokaże mniej to dalej będę kontynuować dietę 500 kcal, a jak wzrośnie lub nie zmieni się, to bardziej ograniczę
Chudego kochane ;* wytrwałości nam wszystkim <3
 

 
Nienawidzę weekendów! Tak, wiem co dobie pomyślicie "co za dziwna dziewczyna?! " już wyjaśniam dlaczego Otóż mieszkam w internacie, do domu wracam na weekendy, co nie podoba się mojej mamie. Ona chciałaby żebym mieszkała w domu na stałe. Nie lubię wracać do domu, bo zawsze rozpęta się jakaś awantura. Poza tym musze jeść
BILANS:
śniadanie:
-pół bułki pszennej z miodem i pół
z sałatką z makreli = 332kcal
-herbata z miodem i cytryną = 32kcal
obiad:
-Jajko na twardo = 78kcal
podwieczorek:
-czarna kawa = 0kcal
kolacja:
-sałatka z 4 ogórekczków konserwowych i 3 pomidorków malinowych = 28kcal
RAZEM: 468kcal

ĆWICZENIA:
-sprzątanie domu się liczy? xd

Jutro niedziela, więc sobie poćwiczę
 

 
Jak dawno mnie tu nie było! Strasznie dużo zmieniło się w moim życiu Ja też się zmieniłam Jestem w drugiej klasie technikum, mieszkam w internacie, urosłam xd (mam 183 cm wzrostu ;o), przytyłam tydzień temu ważyłam 76,7 kg !!! Ale od poniedziałku do piątku byłam na diecie jablkowej w poniedziałek zjadłam 5 jabłek, we wtorek 3, w środę też 3, w czwartek 4, a w piątek chciałam rzucić to wszystko w cholerę i się nawpierdalać ale po zjedzeniu śniadania się ogarnęłam xd wiec na śniadanie zjadłam kromkę chleba z dżemem i drugą z wędliną. Potem zjadłam jabłko. W szkole na lekcji przygotowywalismy śniadania i zjadłam sałatkę owocową. Na kolacje sałatkę z pomidorów i ogórków. Dzisiaj rano się zważyłam i... 73,1kg!!! Yeey! *-*
Teraz bd mi łatwiej unikać jedzenia, bo w internacie nie pilnują tak jak w domu ale weekendy będą trudne, bo zawsze wracam do domu... Ale dam rade!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hej Dawno mnie tu nie było. Poległam na SGD ale dzisiaj jestem już 9 dzień na diecie 1500 kcal. Codziennie rano ćwiczę jogę 30 min i czasami też wieczorem jak mam czas. Dietę zaczęłam z wagą 71,4 kg, a dzisiaj ukończyłam I cel Ważę 68,8 kg
Jestem bardzo szczęśliwa, mam nadzieję, że dalej tak pójdzie
 

 
BILANS:
-zapiekanka z 2 ziemniaków, marchewki i plastra sera żółtego 300 kcal
-250ml herbaty granulowanej 80 kcal
-sałatka z 6 listków sałaty, 5 plasterków ogórka i 2 plasterków pomidora 11 kcal
-pół kromki chleba z odrobiną masła 45 kcal
RAZEM: 441/500 kcal

ĆWICZENIA:
-mel b pośladki
-55 skrętoskłonów
-25 przysiadów
-35 sekund wall sit
-45 sekund planki

Dzisiaj nie miałam za dużo czasu na ćwiczenia. Od razu po szkole pojechałam z mamą na cmentarz, a potem do babci (babcia wcisnęła we mnie tę herbatkę), przyjechałam o 18.00 i musiałam sie uczyć na sprawdzian z geografii na jutro.
Nie jestem zadowolona z dzisiejszego bilansu
W poniedziałek ważenie.
Chudnijcie
  • awatar Pretty girls do not eat !: piękniutko :*
  • awatar closenough: Przecież super masz bilans ! Nie możesz się w końcu aż tak głodzić! Ja kiedyś stosowałam dietę SGD i schudłam w błyskawicznym tempie (nawet jej nie kończąc) 6 kg, przy czym nie byłam aż taka gruba. Oczywiście dopadł mnie efekt jojo, bo głupio skończyłam, ale jak mądrze to zakończysz, to może być naprawdę super!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
BILANS:
-2 ziemniaki 130 kcal
-łyżka twarogu 25 kcal
-małe jabłko 40 kcal
-kromka suchego chleba 65 kcal
-200ml barszczu czerwonego z torebki Winiary 40 kcal
RAZEM: 300/400 kcal

ĆWICZENIA:
-mel b pośladki
-50 skrętoskłonów
-20 przysiadów
-30 sekund wall sit
-40 sekund planki
-100 pajacyków
-30 brzuszków

Przy wstawaniu często kręci mi się w głowie :-(
Ale to chyba nic poważnego. Prawie cały czas jest mi zimno i mam zimne ręce. Lubie jesień i deszcz, ale tylko wtedy jak moge zostać w domu i oglądać ten deszcz zza okna XD
Jak Wam idzie odchudzanie?
 

 
Strasznie zimno mi jest :-( Siedze w szkole przy kaloryferze i oglądam film, mam wolną lelcje. A jak tam u Was? Też jest Wam tak zimno?
Jeszcze nic dzisiaj nie jadłam :-)
 

 
Zastanawiałam się czyby jutro rano sie nie zważyć. Wiem, to dopiero drugi dzień, ale jestem strasznie ciekawa czy coś schudłam Jak myślicie dobry pomysł?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
"I may not be there yet, but I am closer than I was yesterday"

BILANS:
-banan 100 kcal
-150g sałatki z kapusty pekińskiej pomidora i ogórka 75 kcal
RAZEM: 175/300 kcal

ĆWICZENIA:
-trucht 1,5 km = -110 kcal
-mel b pośladki
-20 przysiadów
-30 półbrzuszków
-30 półbrzuszków skośnych (na każdą stronę)
-30 brzuszków
-100 pajacyków = -20 kcal

Dzisiaj musiałam nakłamać przyjaciółce, że jadłam śniadanie w domu (zawsze jadłam w sql). Na szczęście mi uwierzyła
Nwm czemu, ale czułam taką radość, serce zaczęło mi bić szybciej, że skłamałam, że zjadłam
Kocham to uczucie odrębności. Jestem inna i dobrze mi z tym

"Miłość? Nie, dziękuję mam psa"
Ciekawe jak to jest być kochanym, zawsze się nad tym zastanawiałam. Wydaje mi się, że X domyśla się co do niego czuję...
Dlaczego to wszystko jest takie pogmatwane? Ehh...
Chudego kochane
 

 
Kochane chudzinki, mam do Was kilka pytanek:
-byłyście kiedyś na diecie SGD?
-jeśli byłyście, to ile schudłyście?
-czy na SGD będą mi wypadać włosy?
-jakie było Wasze najniższe BMI, a najwyższe?

Pytam, bo nwm jakich efektów się spodziewać po tej diecie. Dziękujęę Wam <3
strasznie mi się podoba ten obrazek
  • awatar DeathOfMe: Mi też się podoba ten obrazek. Kiedyś próbowałam SGD, ale mi nie wyszło, więc niestety Ci nie pomogę. Ale wydaje mi się, że dość dużo można na niej schudnąć, a kalorii nie jest aż tak mało.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
BILANS:
-10 frytek = 130 kcal
-100g sałatki z kapusty pekińskiej, ogórka i pomidora = 50 kcal
-100g pieczarek gotowanych ze słoika = 15 kcal
-małe jabłko = 40 kcal
-200ml barszczu czerwonego z torebki Winiary = 40 kcal
-sucha kromka chleba = 65 kcal
RAZEM:325/400 kcal

ĆWICZENIA:
-2 lekcje w-f
-30 półbrzuszków
-30 półbrzuszków skośnych (na obie strony)
-20 przysiadów

Chciałam iść pobiegać, ale była i nadal jest taka wichura, że ledwo doszłam do domu ze szkoły. Wiem, że nie powinnam szukać wymówek, ale na prawdę nie mogłam wytrzymać na dworze. Jutro pobiegam conajmniej 2 km. Zależy ile bd miała czasu
 

 
  • awatar DeathOfMe: świetne thinspiracje ;)
  • awatar Gość: Super blog. Mam Prośbę Wejdziesz na mój blog i trochę pokomentujesz to dla mnie ważne z góry dzięki. Jeżeli chcesz coś w zamian napisz na priv. zaobserwuj też jak byś mogła.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Zaczne SGD od nowa. Za dużo dni zawaliłam. Zważe się jutro rano i zacznę wszystko od początku. W końcu musi się udać. Gdyby nie rodzice, to już dawno osiągnełabym swój cel, ale muszę sobie z nimi jakoś poradzić. Najgorzej jest z matką. Traktuje mnie tak oschle, jakbym była jej wrogiem, a ja nawet nie wiem co zrobiłam
Ale nie będę się nad sobą użalać, muszę się wziąć do roboty. Muszę. Chcę.
Chudnijcie kochane <3

Dziękuję bardzo za komentarze, bardzo mnie motywują i wspierają
 

 
Jem, cały czas jem. Boję się matki, boję się jej odmówić. Zjadłam deser. Bałam się powiedzieć nie. Cholera, dlaczego cały czas jej ulegam skoro ona i tak mnie nienawidzi. Nie chcę jej znów ranić. Traktuje mnie jak traktuje, ale mimo wszystko ją kocham.
Jestem słoniem, słoniem kroczącym między Wami-chudzinkami, które osiągnęły perfekcję. Nie załuguję na Was, nie zasługuję na nic.
Coraz częściej myślę o samobójstwie. Znowu. Jestem pier*olnięta -,-
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Czuję, że się staczam, sięgam dna. Matka mnie nienawidzi, a ja jem żeby ją uszczęśliwić, żeby się o mnie nie martwiła.A ona i tak ma mnie gdzieś.Przepraszam. Zawaliłam piątek i sobote, ale w piątek przynajmniej biegałam 1,5 km. Mało, ale zawsze coś. Kontynuuję SGD. Dziś dzień 11. Mam 6 dni zawalonych :-( Musze sie wziąć w garść, bo inaczej obrosnę tłuszczem. Wieczorem napisze bilans. Musze być silna dla Was, dla siebie. Pokaże wszystkim, że moge być chuda :-(
 

 
Postanowiłam do Was wrócić, nie obchodzi mnie co myślą inni. Musze być chuda. Przez te dwa dni totalnie zawaliłam. Żarłam, żarłam i nie ćwiczyłam. Żarłam głównie słodycze. Mój brzuch to śmietnik. Musze to zmienić. Dalej będę kontynuować SGD. Dzisiaj dzień 9/30. Jak narazie zawaliłam 4 dni Wiem, że zawale jeszcze conajmniej jeden, bo 12 listopada moja siostra ma urodziny, ale postaram się jeść jak najmniej.
Nie ważyłam się w czwartek, bo żarłam. Ale dzisiaj rano postanowiłam wrócić i się zważyłam. Ważę 70,5 kg. Wiem, że mam jeszcze w żołądku żarcie ze wczoraj. Zważę się w poniedziałek rano. Wieczorem napiszę notkę z bilansem i ćwiczeniami.
Chudnijcie motylki
 

 
Przepraszam kochane, ale znowu musze Was na jakiś czas opuścić Przyznaję się, zawaliłam. Muszę wszystko przemyśleć, czy warto należeć do Any, bo odkąd wróciłam narobiłam sb mnóstwo problemów. Min pokłóciłam się z BFF a ona tylko martwiła się, że znowu nic nie jem Jest mi bardzo przykro
Przepraszam Was jeszcze raz
 

 
BILANS:
-5 wafli ryżowych 195 kcal
-mały banan 80 kcal
-ziemniak 60 kcal
-1 cukierek trufel 60 kcal
-1 cukierek toffino 30 kcal
-pół jajka sadzonego 60 kcal
-pół pomidora 15 kcal
-rukola 5 kcal
-pół bagietki z czosnkiem 250 kcal
RAZEM: 755/650 kcal

Jutro ważenie Boję się
 

 
BILANSIK:
-wafel ryżowy 39 kcal
-mały banan 80 kcal
-pół bułki słodkiej 150 kcal
-galaretka wiśniowa 70 kcal
-sałatka z pomidora i rukoli 20 kcal
RAZEM: 359/650 kcal

ĆWICZENIA:
-trucht 2 km = -150 kcal
-mel b pośladki
-100 brzuszków
-50 pajacyków = -10 kcal
-40 sekund planki
-20 przysiadów

Jak wróciłam z biegania to nawet nie myśląc pochłonęłam te pół bułki słodkiej Ale jest super, zmieściłam się w limicie Bardzo się cieszę, że aż tyle Was odwiedza tego bloga. Jak wczoraj weszłam to miałam 250 wejść, a dzisiaj już 263 To dla mnie dużo znaczy. Dziękuję
Ok, a teraz do lekcji
Chudego kochane
 

 
kolczyk w pępku Jak schudnę to sb taki zrobię


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
BILANS:
-1/2 paczki ryżu z jabłkiem i cukrem 250 kcal
-garść chipsów paprykowych 100 kcal
-15 żelków nadziewanych 225 kcal
-sałatka z pomidora i rukoli 20 kcal
-4 kromki suchego chleba 260 kcal
RAZEM:855/450 kcal

ĆWICZENIA:
-2 lekcje w-f (jeden bardzo intensywny)
-spacer 20 min = -35 kcal
-100 brzuszków
-30 sekund planki
-100 pajacyków = -20 kcal
-50 przysiadów

Pokłóciłam się z przyjaciółką Po powrocie do domu miałam kryzys i rzuciłam się na żelki i chipsy Od jutra trzymam dietę. Moją motywacją jest to, że chcę sb zrobić kolczyk w pępku, a do tego niezbędny jest płaski brzuch XD jeszcze musze się pozbyć tych okropnych boczków Znacie jakieś skuteczne ćwiczenia na te partie ciała?
 

 
Dzisiaj miałam lekki kryzys i chciałam sie walnąć do łóżka włączyć smutny film i opuchać sie chipsami, ale skończyło sie na tym, że wylądowałam w łóżku z galaretką i oglądałam komedie XD więc zamiast 600 kcal, zjadłam 55 kcal. Jestem z siebie dumna Ja chce już czwartek, chce sie zważyć Ale troche sie boje Mam straszne wyrzuty sumienia, że dzisiaj przekroczyłam limit, nienawidzę tego uczucia kiedy mój żołądek jest pełny. FUUJ!!!
  • awatar Delikatna jak Motyl: Kochana, blog masz od 18 lat co jest troche kiepsie bo nie kazdy chce wejsc;/ Wiec radze ci to zmienic, i trzymam kciuki Siostro. Pamietaj o thininspro *o*!
  • awatar Gość: Hey, to ja jestem tą dziewczyną z zapytaj.onet, która pytała się czy jakiś tylek ze mną pogada na gg (http://zapytaj.onet.pl/Category/004,009/2,26017949,Czy_pogada_ze_mna_motylek_proany.html) No więc to ja, wpadłam na Twojego bloga i będę czytać ;) Chciałam tylko żebyś wiedziała <33 xx
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
BILANSIK:
-3 kluski śląskie 90 kcal
-2 łyżki surówki 20 kcal
-2 łyżki sosu 10 kcal
-100g warzyw gotowanych 30 kcal
-galaretka 55 kcal
-3/4 dietetycznego omleta 185 kcal
-3 kromki chleba zapiekane w piekarniku z cebulą, ogórkiem, oliwkami i ketchupem 300 kcal
RAZEM: 690/500 kcal

ĆWICZENIA:
-trucht 1,5 km = -110 kcal
-50 brzuszków

Kurde, o 190 kcal za dużo. Po co dałam sie namówić mamie na te tłuste zapiekanki To jedyny przekroczony limit, teraz bd sie pilnować. Wspierajcie mnie kochane, proszę
 

 
BILANS:
-pół bułki razowej z papryką 100 kcal
-1,5 ziemniaka 90 kcal
-300 g miesznki warzyw 90 kcal
-żelki 100 kcal
RAZEM: 380/400

ĆWICZENIA:
-trucht 2 km = -150 kcal
-500 pajacyków = -100 kcal
-mel b pośladki
-100 brzuszków

Dzisiaj zgrzeszyłam i wypiłam 300 ml soku multiwitaminowego i zjadłam te 15 żelków Mam nadzieje, że to spaliłam
Trochę się boję, bo dzisiaj rano jak wstałam, nie miałam siły na nic, cały czas kręciło mi się w głowie. Na szczęście potem przeszło Mam nadzieję, że jutro już tak nie będzie
Chudnijsie skarby
 

 
BILANS:
- szklanka makaronu świderki 150 kcal
- kanapka z papryką 110 kcal
RAZEM: 260/300 kcal

CWICZENIA:
- 2 lekcje w-f
- trucht 0,8 km = -32 kcal
- mel b pośladki
- 50 półbrzuszków

Jak na razie jest dobrze Mam dobre poczucie humoru, nie jestem rozdrażniona ani nic. Ale coraz częściej po gwałtownym wstaniu kręci mi się w głowie, ale to normalne, zawsze tak miałam, tylko teraz się to nasiliło. Postanowiłam, że zważe się 8 dnia SGD. Już sie boje
Chudnijcie skarby
 

 
Myślałam, że Ana już nie weźmnie mnie pod swoje skrzydła po tylu porażkach. Myliłam się. Ona jest bardzo opiekuńcza i troskliwa, chce mi dać to, czego pragnę-idealną sylwetkę. Zawsze daje mi kolejną szansę, nie ważne ile razy zawalam. I za to ją kocham.

Dzisiaj zaczynam wszystko od początku. Tym razem porażka nie wchodzi w rachubę. Mam nadzieję, że nie będę z tym sama i będziecie mnie wspierać, oczywiście ja nie zostawię Was samych. Od dzisiaj zaczynam Skinny Girl Diet

WZROST: 176 cm
OBECNA WAGA: 71 kg

SGD 1/30 BILANS:
- jabłko 50 kcal
- surówka 100 kcal
- 1,5 ziemniaka ugotowanego 100 kcal
- 5 ogórków kiszonych 35 kcal
- kanapka z ogórkiem 110 kcal
RAZEM: 395/400 kcal

ĆWICZENIA:
- trucht 1 km = -40 kcal
- 30 brzuszków
- 30 półbrzuszków
- 30 półbrzuszków skośnych ( na każdą stronę)

Myślę, że jak na pierwszy dzień to jest nieźle. Oby tak dalej
 

 
SGD 6/30

Chciałabym żeby wszystkie dni były takie jak ten.
BILANS:
-2 małe pomidorki = 20 kcal
-2 ogórki konserwowe = 4 kcal
-jabłko = 50 kcal
-guma rozpuszczalna = 5 kcal
RAZEM: 79/650 kcal
Jeszcze nie cwiczyłam ale zaraz się za to zabieram
Chudnijcie moje motylki!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wydaje mi się, że wszystkie mnie opuściłyście Nikt nie komentuje moich wpisów i wgl. To dlatego, że upadłam i przez kilka dni żarłam? Wybaczcie już więcej tego nie zrobię Nie przekroczę więcej postanowionej ilości kalorii, bo przecież ja nie lubię jeść, to mnie unieszczęśliwia, żywię się ćwiczeniami i thinspiracjami Teraz mam postanowienie, że do Świąt <zważę się po zakończeniu SGD a potem dopiero w wigilię rano> będę ważyć 61 kg-ukończę 2 cel Trzymajcie za mnie kciuki i wspierajcie mnie proszę!